GdzieIść

Korzystając z zimowej aury w Górach Sowich, postanowiłem ponownie odwiedzić Kalenicę. Trasa nie jest wymagająca i długa, więc idealna na krótki zimowy dzień. Po drodze kilka punktów widokowych, na których warto zrobić sobie krótką przerwę na gorącą herbatę.

Start - Leśny Dworek

Leśny Dworek to bardzo dobra baza wypadowa w Góry Sowie. Do dyspozycji mamy tutaj całkiem spory parking, kilka szlaków, a nawet przystanek komunikacji miejskiej, z którego dostaniemy się do Bielawy.

Blisko jest także Restauracja pod Lasem, która serwuje bardzo dobre jedzenie. Jest to ciekawa propozycja na porządny posiłek po wycieczce.

W pobliżu znajduje się także platforma widokowa na Kocim Grzbiecie, którą zimą można zauważyć już z parkingu. W drodze powrotnej warto nadłożyć trochę drogi i się tam skierować.

Warto także wspomnieć o zabytkowym budynku samego Leśnego Dworku. W połączeniu z otaczającą go naturą robi bardzo dobre wrażenie.

Szlak czarny do Wigancickiej Polanki

Jest to jeden z moich ulubionych szlaków w okolicy, ponieważ jako jedyny oferuje kilka punktów widokowych. Mimo że jest to zwykła droga leśna, to ma w sobie trochę uroku. Na szlaku ciężko kogoś spotkać, tak więc spokój mamy gwarantowany. Warto co jakiś czas przystanąć na krótką przerwę, ponieważ później będzie już ciężko z podziwianiem krajobrazów.

Wigancicka Polanka - Kalenica

Na Wigancickiej Polance nie ma żadnych ławek lub wiat, więc można od razu przystąpić do podejścia na Popielaka. Jest ono krótkie, ale całkiem intensywne. Szczyt jest oznaczony tabliczką. Kawałek dalej napotkałem dużo powalonych drzew, tak więc podążanie szlakiem było trochę utrudnione. Następnie mamy zejście na Bielawską Polankę. Tutaj łączy się kilka szlaków. Można także odpocząć w drewnianej wiacie lub zrobić ognisko. Kierując się nadal czerwonym (i żółtym) szlakiem dotarłem na Kalenicę. Niestety z wieży widokowej nic nie było widać z powodu pogody, także szybko zawróciłem na Bielawską Polankę.

Powrót z Kalenicy do Leśnego Dworku

Droga powrotna zielonym szlakiem jest całkowicie zalesiona i pozbawiona widoków. Część szlaku pieszego jest połączona z trasą na biegówki, tak więc zimą należy uważać, żeby nie zniszczyć śladów.

Gdybym dysponował większym zapasem czasu, wybrałbym powrót żółtym szlakiem na Trzy Buki. Przynajmniej jesienią ta droga wydawała mi się bardziej malownicza.

⟵ Wróć do strony głównej
Zdjęcie nr 1